Mam 24 lata i 2 koty. O dziwo nie zostanę starą panną (raczej) i właśnie zaczęłam przygotowania do ślubu. A właściwie zaczęłam poszukiwania inspiracji, ponieważ ślub odbędzie się dopiero 25.03.2017.
Skorzystałam jednak z porady jednej z druhen, która już ma ślub za sobą i zamierzam się delektować czasem spędzonym na przygotowaniach.
Kilka słów O NAS.
Jesteśmy parą od prawie siedmiu lat. Poznaliśmy się jako gówniarze w liceum i tak ciułamy do tej pory. Stwierdziliśmy, że fajnie będzie się pobrać w dziewiątą rocznicę związku, więc się pobieramy.
Nie jesteśmy romantykami, ale czasem jakieś przejawy bycia uroczym i rozkosznym wykazujemy. Stąd data.
Skoro jesteśmy tacy pragmatyczni, to właściwie po co się pobieramy?
Chcę mówić do mojego P. per Mężu, a on chce do mnie mówić per Żono. No i nie chcemy, by nasze koty były do końca życia nieślubnymi bękartami.
Co do pewniaków odnośnie ślubu to mogę na tę chwilę tylko powiedzieć, że będzie on cywilny i w plenerze.
Życie jest pełne niespodzianek, więc czekam aż się pojawią, a ja je schwytam i włączę do mojej organizacji ślubu.
Mam nadzieje, że zostaniecie ze mną dłużej i zobaczycie co mnie inspiruje i dlaczego nie lubię gołąbków, orszaku weselnego i innego ślubnego badziewia.
Enjoy!