Zaręczyny to pierwszy krok do planowania. Przynajmniej tak się przyjęło. U nas to wygląda trochę inaczej. Zaręczyliśmy się, bo wiedzieliśmy, że chcemy być razem, bo razem mieszkaliśmy, bo to była nasza decyzja.
Potem pojawiły się pytania o ślub. Od razu zasypały nas wiadomość z gratulacjami i delikatnymi sugestiami, że od razu warto zacząć planować wesele. Tu powiedzieliśmy STOP. Ślub weźmiemy, kiedy będziemy chcieli, kiedy uzbieramy na niego sami i kiedy nam się zachce. Przez pierwszy rok słodkiego narzeczeństwa praktycznie nie myśleliśmy o ślubie. Zaczęliśmy co prawda odkładać powoli na osobne konto, ale ciągle nie było daty. Aż do momentu, kiedy powiedziałam mojemu P. "a wiesz, że w 2017 roku 25 marca wypada w sobotę?". Wtedy pojawiło się jedno spojrzenie i już wiedzieliśmy, że to jest TEN dzień.
To jest ten dzień, nie dlatego, że będzie ciepło czy zimno, nie dlatego, że rok od zaręczyn, nie dlatego, że rodzice się dopytują, nie dlatego, że wakacje czy sezon weselny.
To jest ten dzień, bo my podjęliśmy taką decyzję, bo dobrze nam się ta data kojarzy.
Po chwili pojawiła się jeszcze jedna myśl. "A czy to nie będzie w czasie wielkiego postu?" Znów porozumiewawcze spojrzenie (część rodziny jest baaaardzo wierząca) i stwierdzenie: "to nasz ślub! Zrobimy wtedy kiedy nam pasuje." Skrajny egocentryzm dozwolony raz w życiu.
Potem dowiedzieliśmy się, że w sumie podczas wielkiego postu można organizować wesele, bo się zmieniły jakieś przepisy, czy coś w tym stylu. Ach, ulżyło nam!
Podsumowując ślub odbędzie się 3 lata i 12 dni po zaręczynach. Późno?
Nie sądzę. Póki co patrzę na mojego narzeczonego siedzącego przy laptopie i myślę sobie: "Jesteś moim przyszłym mężem. Przez najbliższe ponad dwa lata mogę się tym jarać." :)
Wedding Nightmares
czwartek, 5 lutego 2015
piątek, 30 stycznia 2015
Let's start!
Mam 24 lata i 2 koty. O dziwo nie zostanę starą panną (raczej) i właśnie zaczęłam przygotowania do ślubu. A właściwie zaczęłam poszukiwania inspiracji, ponieważ ślub odbędzie się dopiero 25.03.2017.
Skorzystałam jednak z porady jednej z druhen, która już ma ślub za sobą i zamierzam się delektować czasem spędzonym na przygotowaniach.
Kilka słów O NAS.
Jesteśmy parą od prawie siedmiu lat. Poznaliśmy się jako gówniarze w liceum i tak ciułamy do tej pory. Stwierdziliśmy, że fajnie będzie się pobrać w dziewiątą rocznicę związku, więc się pobieramy.
Nie jesteśmy romantykami, ale czasem jakieś przejawy bycia uroczym i rozkosznym wykazujemy. Stąd data.
Skoro jesteśmy tacy pragmatyczni, to właściwie po co się pobieramy?
Chcę mówić do mojego P. per Mężu, a on chce do mnie mówić per Żono. No i nie chcemy, by nasze koty były do końca życia nieślubnymi bękartami.
Co do pewniaków odnośnie ślubu to mogę na tę chwilę tylko powiedzieć, że będzie on cywilny i w plenerze.
Życie jest pełne niespodzianek, więc czekam aż się pojawią, a ja je schwytam i włączę do mojej organizacji ślubu.
Mam nadzieje, że zostaniecie ze mną dłużej i zobaczycie co mnie inspiruje i dlaczego nie lubię gołąbków, orszaku weselnego i innego ślubnego badziewia.
Enjoy!
Skorzystałam jednak z porady jednej z druhen, która już ma ślub za sobą i zamierzam się delektować czasem spędzonym na przygotowaniach.
Kilka słów O NAS.
Jesteśmy parą od prawie siedmiu lat. Poznaliśmy się jako gówniarze w liceum i tak ciułamy do tej pory. Stwierdziliśmy, że fajnie będzie się pobrać w dziewiątą rocznicę związku, więc się pobieramy.
Nie jesteśmy romantykami, ale czasem jakieś przejawy bycia uroczym i rozkosznym wykazujemy. Stąd data.
Skoro jesteśmy tacy pragmatyczni, to właściwie po co się pobieramy?
Chcę mówić do mojego P. per Mężu, a on chce do mnie mówić per Żono. No i nie chcemy, by nasze koty były do końca życia nieślubnymi bękartami.
Co do pewniaków odnośnie ślubu to mogę na tę chwilę tylko powiedzieć, że będzie on cywilny i w plenerze.
Życie jest pełne niespodzianek, więc czekam aż się pojawią, a ja je schwytam i włączę do mojej organizacji ślubu.
Mam nadzieje, że zostaniecie ze mną dłużej i zobaczycie co mnie inspiruje i dlaczego nie lubię gołąbków, orszaku weselnego i innego ślubnego badziewia.
Enjoy!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)